piątek, 8 grudnia 2017

Dymisja premier Szydło to udany zamach stanu



Kto wygrał wybory A. D. 2015? Czyli czy Jarosław Kaczyński wie, co robi?



Wie doskonale. Czysta kalkulacja. Wie też, że powiodła się inżynieria społeczna, czyli przeróbka Polaków na zbiorowy sprint do hipermarketu z siatkami i bonami. Czysta brazylijska opera mydlana. Czyżby znowu przerobiono nas na mydło? Oby tylko tak zwane mydło Zabłockiego. Udała się również inżyniera pseudo-ekologiczna miłości do zwierząt i insektów, co potwierdziła rewelacja dotycząca słynnego albumu kotów z dedykacją i podpisem samego Prezesa. Dlatego najodpowiedniejszą postacią, która teraz przemówi do wyobraźni konsumpcyjnych sprinterek i sprintowców, jak bykowiec do wyobraźni wołów, jest pan Mateusz Morawiecki.

Będzie on również odgromnikiem na pioruny ciskane w koalicję rządzącą przez NEPtyzm, pardąs, przez totalną opozycję. (Neptyzm - patrz moje poprzednie wpisy, proza niepublikowana "Żelazny Motyl".) W końcu NUM nie jest członkiem PiSu. Jest człowiekiem banków, korporacji i czego tam jeszcze nie. Zimny, ekonomiczny technokrata z całą setką finansowych asów, pardąs, produktów w rękawie. Wygrał Silverstein. Albowiem śmiem twierdzić PeKiN zostanie zburzony a na jego miejscu stanie nie statua Chrystusa Króla, ale, przy odpowiednim ostrzale artyleryskim ze strony mediów ubeckich, nowa dzielnica dla młodych, agresywncyh 60-tysięczników, no może już teraz 80-tysięczników. W końcu deflacja postępuje nieubłaganie. Szrapnele i amunicja inteligenta rzecz jasna spadnie na PAD, JK i PiS. NUM jest kuloodporny. Przekornie przypuszczam, że o tym JK również wie. 
Może nawet zaprosi jakichś jeszcze niezależnych ekspertów do rządu, typu Lejb Fogelman? Żartuję sobie oczywiście niewybrednie. Raczej myślę o jakichś doradcach p. Kukiza, lub p. Schetyny. Sądzicie państwo że to brzmi surrealnie? No ale przecież to pan Morawiecki, junior, a może i senior, wygrali te wybory, naszymi głosami, głosami żelaznego, no może brązowo-mosiężnego, elektoratu PiS. Czyli znowu wygrał koalicjant. 
Co nas zatem czeka? Nowe "produkty" podaktowe. Socjal bankowy, czyli wszystkim po równo 1000 zł emerytury obywatelskiej, jak głosi gazownia a potwierdza p. Gowin, który podkreśla z całą stanowczością, że obecny system emerytalny jest, że tak powiem, używając słownictwa akademickiego, jak najbardziej gowinowego, dysfunkcjonalny. W odleglejszej przyszłości może to oznaczać powrót do emerytury dopiero na 67 urodziny, których większość mężczyzn nie doczeka. A jeśli miałaby doczekać, to kosztem wydajności ich pracy w ciągu całego okresu zatrudnienia.
Nowe udogodnienia antyzatorowe w płatnościach zależnie od wielkości danej firmy (sic!). Krótkie chłopki na koniec kolejki. A kto się nie zmieści, niech go windykator popieści.
Żeby nie było, że wszystko na czarno to jeszcze będzie: złagodzenie przepisów prawa pracy wobec małych firm. Obecne rozwiązania zniechęcają - jego zdaniem - tych przedsiębiorców do zatrudniania więcej niż 19 pracowników, gdyż wiąże się to z licznymi obowiązkami, w tym m.in. z utworzeniem Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych, przygotowaniem regulaminu wynagradzania i regulaminu pracy. W efekcie - podkreślał - przedsiębiorcy unikają zwiększania zatrudnienia i stosują umowy cywilno-prawne zamiast umów o pracę.
Nadto "ministerstwo przygotowuje też propozycje rozwiązań - tzw. pakiet dla wierzycieli - którego celem ma być łatwiejsze odzyskiwanie długów. Jak podkreślał Morawiecki, sprawy gospodarcze w Polsce są rozpatrywane często latami, a kiedy już się zakończą, komornicy egzekwują mniej niż 25 proc. zgłaszanych im wierzytelności. Wicepremier zapowiedział przygotowanie propozycji zmian w tym zakresie, które - zaznaczył - "w sposób kompleksowy mogłyby usprawnić dochodzenie należności". - Szczegóły pakietu dla wierzyciela przedstawimy w najbliższym czasie z Ministerstwem Sprawiedliwości - dodał." Rzekłbym na dwoje babka wróżyła. Zależnie od przeciętnej pogody i nastroju namiestnika w analogicznym okresie kwartału bieżącego. 
więcej>>> http://magazynier.szkolanawigatorow.pl/kto-wygra-wybory-a-d-2015-czyli-czy-jarosaw-kaczynski-wie-co-robi


Wiem kim Pan jest panie Morawiecki

https://www.salon24.pl/u/loremipsum/827475,wiem-kim-pan-jest-panie-morawiecki
Wczoraj napisałem krótką notkę o tym, jak Morawiecki:
- miał zostać ministrem PO lub PIS niezależnie od wyniku wyborów,
- w pierwszym roku przygotował pokaz slajdów, co pozwoliło mu na wygryzienie ministra finansów, który uszczelnił VAT i zwalczył mafię paliwową,
- w drugim roku wygryzł premier, która wygrała dla Dudy wybory prezydenckie i wybory parlamentarne, wprowadziła 500+ oraz cieszy się poparciem wyższym niż poparcie własnej partii.

Nie wyjaśniłem, dlaczego tak się stało. Dlaczego pokaz slajdów ma moc większą niż naprawa finansów publicznych, 500+ i wygrane wybory.

Jaką MOC ma pokaz slajdów? Niezależnie od sympatii politycznych-rozumiecie coś z tego?

Korpo - kultura

Pokazów slajdów z wykresami finansowymi nie kieruje się zwykle do wyborców, oni żyją czym innym, mają realne problemy i nierealne emocje. Interesuje ich wysokość emerytury, dokopanie sąsiadowi, Euro 2012, pokazanie języka Niemcom, wina Tuska, kot Kaczyńskiego, pochód listopadowy, pochód tęczowy itp.

Pokazów slajdów z wykresami finansowymi nie kieruje się też do polityków, ich interesują wpływy, stanowiska, spółki, miejsca na listach, rozliczenie poprzedników, czasem zadowolenie wyborców, skrócenie kolejek do lekarza itp... Który polityk w Polsce rozumie różnicę między OFE a TFI?

Pokazy slajdów kieruje się do inwestorów. Wchodząca na rynek akcji spółka publikuje prospekt emisyjny. Mówi - to jest mój plan, zarobię tyle, przeleje tyle, kup mnie. Prezesi banków inwestycyjnych, funduszy equity, finansowa śmietanka operuje slajdami.

Celem slajdów jest więc przekonanie inwestora. To wygenerowany w power poincie krzyk KUP MNIE lub POŻYCZ MI PIENIĄDZE. Slajdy nie były więc kierowane do nikogo w Polsce. Były kierowane na zewnątrz.

Plan Morawieckiego

Co jest więc na tych slajdach? Na pierwszy rzut oka kilka ogólników. Pieniędzy własnych mamy tyle, tyle da nam Unia, tyle warte są nasze spółki. Potrzebujemy gotówki na realizację Wielkich Inwestycji. O samych inwestycjach nie ma tam nic. Nie wiadomo czy inwestować będziemy w elektromobilność, polsko-ukraiński helikopter, wielkie lotnisko w każdej gminie, boiska piłkarskie i baseny... Nic nie wiadomo.

Wiadomo, że mamy:
1. Spółki Skarbu Państwa o wartości jakiejś tam,
2. Ileś tam "środków w OFE",
3. Możliwość "uzyskania" jakichś środków od podatników,
4. Dotacje unijne.

Mamy też cele:
1. wzrost inwestycji do poziomu ponad 25 proc. PKB,
2. wzrost udziału nakładów na B+R do poziomu 2 proc. PKB,
3. wzrost liczby średnich i dużych przedsiębiorstw do ponad 22 tys.,
4. więcej polskich bezpośrednich inwestycji zagranicznych (wzrost o 70 proc.),
5. wzrost produkcji przemysłowej wyższy od wzrostu PKB,
6. PKB per capita Polski na poziomie 79 proc. średniej unijnej.

Co wiadomo o sposobie realizacji tych celów przy pomocy wymienionych środków? Niewiele. Ale coś wiadomo.

Wiadomo, że potrzebujemy biliona lub dwóch bilionów złotych.

Skąd wziąć dwa biliony złotych?
Od inwestorów.
Jak je uzyskać?

Przygotowanie gruntu:

1. Od ponad roku spółki Skarbu Państwa nie inwestują właściwie w nic. Wykazują więc spore zyski.
2. Państwo samo z siebie też nie inwestuje, uszczelnia VAT, pokazuje więc dobre wyniki budżetowe.
3. Mimo rosnącej inflacji stopy procentowe pozostają bez zmian.
4. Po likwidacji MS i przejęciu przez Morawieckiego MF ma on w ręku większość spółek.
5. Nadzór nad PZU (więc również Aliorem i PEKAO) przejęła Beata Szydło... I nie ma Beaty.
6. Sakiewicz krzyczy o odsuwaniu Macierewicza... Boi się o wpływy w PGZ. Jeżeli Macierewicz zachowa stanowisko, PGZ trafi w ręce... wiadomo kogo.
7. Ministerstwo Energii jest tak pasywne, że wykona każde polecenie.
8. Coraz więcej mówi się o zmianach w OFE. Konkretów większość ludzi nie rozumie, rozumieją, tylko że środki, czyli zgromadzone w OFE akcje polskich przedsiębiorstw będą "pracować dla państwa".

Morawiecki przejął lub zaraz przejmie WSZYSTKIE liczące się spółki Skarbu Państwa i PRAWIE WSZYSTKIE liczące się spółki prywatne notowane na GPW.

Teraz pytanie brzmi: skąd wziąć dwa biliony złotych kontrolując 70% dużych firm Polskich?

Dług korporacyjny

Większość Polaków myśli, że kapitał zachodni czyha tylko na przejęcie Polskich firm. A to przecież czysta głupota. Czy kapitał Polski czyha na przejęcie firm na Ukrainie i Białorusi? Niby po co?

Kapitał zachodni w udziały inwestuje, ale w bardzo małym stopniu. To, co dało się łatwo sprzedać, zostało już dawno sprzedane.
Dług państwowy ma za to ograniczenia konstytucyjne i unijne. Rostowski kreatywną księgowość rozbudował do tego stopnia, że więcej już się po prostu nie da pożyczyć.

Kapitał zachodni inwestuje przede wszystkim w obligacje korporacyjne i produkty pochodne. Pożycza pieniądze firmom i spekuluje na CDSachZarabia, nie musząc płacić górnikom szesnastek i barbórek. Na zachodzie natomiast nie ma już w co inwestować. Na obligacjach łupkowych w USA jest bańka większa niż mieszkaniowa w 2008r, sam Deutche Bank zapakowany jest w CDSy o wartości 35 bilionów dolarów, rentowność obligacji jest na zachodzie ujemna... Nawet dziwolągi jak Bitcoin kosztują pięciokrotnie więcej niż złoto.

W Polsce ten rynek praktycznie nie istnieje.

O co tu chodzi?

Notkę zacząłem od pytania, jaką MOC ma pokaz slajdów, że pozwala na dymisję premiera i ministra finansów.

Otóż Morawiecki zaproponował inwestorom umowę:

70% dużych Polskich firm wyemituje obligacje.
Spółki Skarbu Państwa wyemitują obligacje, kontrolowane przez państwowe TFI spółki giełdowe wyemitują obligacje, wszyscy się zadłużą.

Polska zostanie dosłownie zalana pieniędzmi. Pożyczy dwa biliony złotych i je szybko wyda.

Od kogo pożyczy? Od zapraszanego do Polski Goldmana, JP Morgana, Santandera... Te banki dostały już zaliczkę, od zeszłego roku emitują w imieniu Skarbu Państwa obligacje skarbowe.

Na co wyda? Na cokolwiek. Na elektromobilność, polsko-ukraiński helikopter, megalotnisko w każdym powiecie, startupy... Miś... Ważne, że wyda.

Jakaś część z tych inwestycji może się nawet okazać trafiona. Większość nie, bo efektywność inwestycji nie będzie celem. Celem będzie szybkie wydanie ogromnych pieniędzy. Pieniędzy dwa razy większych niż nasz obecny dług publiczny.

Pieniądze te trafią częściowo do Niemiec, częściowo do Chin, częściowo do USA. Sporo zostanie w Polsce.
Do realizacji mega inwestycji potrzebne będzie jakieś 5 milionów pracowników z Ukrainy.
Wzrost PKB będzie szalony. Jak za Gierka. Przez 5 lat. Później będzie jak w Grecji.

Dlaczego za rządów PO nagrany u Sowy minister mówi, że Fogelman twierdzi że Morawiecki ma zostać Ministrem Skarbu?
Bo kancelaria Fogelmana pośredniczy w praktycznie wszystkich emisjach obligacji Polskich firm. I chwali się tym na własnej stronie. Można to łatwo sprawdzić.

Dlaczego po wygranych przez PiS wyborach Morawiecki wygryza Szałamachę i Szydło?
Bo Szałamacha likwidując Ministerstwo Skarbu, rozproszył nadzór nad spółkami i teraz tylko premier może zebrać w ręku całość.

https://www.salon24.pl/u/loremipsum/827475,wiem-kim-pan-jest-panie-morawiecki

11 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń